XXI wiek

Sezon 2000/2001

Muli Katzurin nie otrzymuje nawet propozycji przedłużenia umowy, a klub sięga ponownie – co jest niespodzianką – po Andreja Urlepa. Do Śląska wracają Rajmonds Miglinieks i Dominik Tomczyk, klub pozyskuje Dainiusa Adomaitisa, Ulvisa Helmanisa, Aleksandra Avlijasa i Seana Marksa. W trakcie rozgrywek do zespołu dołącza także Harold Jamison. Śląsk po braku dojścia do porozumienia dwóch federacji – ULEB i FIBA – startuje w silnej Suprolidze, gdzie trafia do „grupy śmierci”. Awansuje do drugiego etapu, w którym mierzy się z wielkim Maccabi Tel-Awiw – odpada jednak po zaciętej walce w spotkaniu w Hali Ludowej. Śląsk w lidze polskiej dokonuje rzeczy niebywałych. W rundzie zasadniczej wygrywa wszystkie 28 pojedynków równie łatwo przebijając się przez rundy play-offów. W I pokonuje Pogoń Rudę Śląską 3:0, w II Prokom Trefl Sopot 3:0. W finale po raz trzeci z rzędu czeka Anwil Włocławek, który po raz trzeci z rzędu ulega. Tym razem 1:4.

Maciej Zieliński z pucharem za Mistrzostwo Polski.

Maciej Zieliński z pucharem za Mistrzostwo Polski.

Sezon 2001/2002

Śląsk dysponuje najwyższym budżetem w swojej historii. Grzegorzowi Schetynie na stanowisku trenera marzy się Jasmin Repesa. Ten jednak nie potrafi zdecydować się na propozycję Śląska, dlatego klub zatrudnia Pierro Bucchi’ego. Śląsk traci swoich wieloletnich asów – Joe McNaull przechodzi do Prokomu Trefl Sopot, Adam Wójcik do Grecji a Raimondsa Miglinieksa do CSKA Moskwa. Rosyjskiemu gigantowi wrocławianie podbierają jednak Andrieja Fietisova, Gintarasa Einikisa oraz Vladana Alanovicia. Oprócz tego zatrudnia Amerykanów – Michaela Hawkinsa i Freda Vinsona. Meczowa dwunastka prezentuje się najsilniej w historii. Nadmuchany balon szybko jednak pęka po tym, jak wrocławianie ulegają z kretesem w meczu u Superpuchar Polski z Prokomem 74:101. Śląsk jednak doskonale spisuje się w pozostałych meczach. Odnosi historyczne zwycięstwo nad Maccabi Tel-Awiw 79:65. Wrocławianie przegrywają w lidze z ekipą z Pruszkowa i choć włoski szkoleniowiec ma bilans 7-1 w lidze i 2-0 w Eurolidze, klub postanawia się z nim rozstać. Na krótko zastępuje go Jacek Winnicki, po czym do kluby przybywa Repesa. Po miesiącu odchodzi pod pretekstem problemów zdrowotnych matki, a do łask wraca… Andrej Urlep, który przemeblowuje skład. Odchodzi trio Z CSKA Moskwa oraz Fred Vinson a przychodzą m.in. Michael Wright i Aleksander Milosierdov. Pomimo wielu perturbacji Śląsk zdobywa mistrzostwo w finale pokonując wyrastającą na drugą siłę w Polsce ekipę z Sopotu.

Sezon 2002/2003

Klub obejmuje izraelski szkoleniowiec Zvi Sherf. Do kadry zespołu dołączają Danny Lewis, Rajmonds Miglinieks, Richard Lugo, Aleksander Kul, Andrius Giedraitis i Randy Holcomb. Śląsk od początku nie spisuje się najlepiej. Po wysokiej przegranej z Olimpiacosem Pireus pracę traci rozgrywający Lewis, natomiast po porażce z ASVEL-em odejść musi Zvi Sherf. Pracę do końca sezonu otrzymuje zatem ponownie – Jacek Winnicki, który od razu wpisuje się w karty historii klubu pokonując Real Madryt na wyjeździe. Kontuzja Rajmondsa Miglinieksa powoduje, że klub sięga po nowych graczy – Kestutisa Marciulionis, Seana Colsona i znowu Alana Gregova. Za Holcomba przychodzi Acie Earl. Po tylu roszadach Śląska nie ma szans z nadającymi szaleńcze tempo ekipa z Włocławka i Sopotu. Anwil z Andrejem Urlepem eliminuje wrocławian z półfinałów i gier o złoto a drużyna kończy sezon na trzecim miejscu.

Od lewej (stoją): Jerzy Chudeusz, Bartłomiej Sabina, Dainius Adomaitis, Dominik Tomczyk, Paweł Wiekiera, Acie Earl, Aleksadner Kul, Maciej Zieliński, Paweł Mróz, Jacek Winnicki, Artur Hnida.  Od lewej (klęczą): Andrius Giedraitis, Sean Colson, Kestutis Marczulionis, Robert Skibniewski.

Od lewej (stoją): Jerzy Chudeusz, Bartłomiej Sabina, Dainius Adomaitis, Dominik Tomczyk, Paweł Wiekiera, Acie Earl, Aleksadner Kul, Maciej Zieliński, Paweł Mróz, Jacek Winnicki, Artur Hnida. Od lewej (klęczą): Andrius Giedraitis, Sean Colson, Kestutis Marczulionis, Robert Skibniewski.

Sezon 2003/2004

Powrót do czasów hegemonii ma zapewnić Muli Katzurin. Śląsk gra w Eurolidze, bo kluby z Sopotu i Włocławku i z tego przywileju nie korzystają. Do klubu wraca Adam Wójcik, przychodzi Derrick Phelphs, Tanel Tein, Michał Ignerski, Pero Vasiljević i Ryan Randle. Do zespołu dołączają także Paweł Mróz czy Radosław Hyży. Po kilku meczach odchodzi Phelps, w którego miejsce zespół angażuje Lynna Greera. Drużyna po jego przyjścia zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Śląsk pokonuje w Erurolidze m.in. Olympiacos Pireus, Efes Pilsen Stambuł, minimalnie przegrywa z wielką Tau Ceramicą Vitoria. W sezonie zasadniczym PLK przegrywa jedynie 4 pojedynki, choć ma już problemy w play-offach. Astoria Bydgoszcz ulega wrocławianom lekko, lecz Polonia Warszawa doprowadza do piątego, decydującego starcia. Śląsk w finale pokonuje 17-ma oczkami Prokom Trefl Sopot w pierwszym pojedynku, po czym… przegrywa 4 następne. Klub z Sopotu po raz pierwszy w historii zdobywa mistrzostwo.

Sezon 2004/2005

Umowę z klubem podpisuje firma Deichmann. Szkoleniowcem zespołu zostaje Tomo Mahorić, a klub podpisuje długoletnie umowy z młodymi – Pawłem Mrozem, Kamilem Chanasem, Maciejem Szlachtowiczem, Arturem Mielczarkiem, Przemysławem Hajnszem. Z graczy bardziej doświadczonych zostają tylko Maciej Zieliński, Radosław Hyży, Robert Skibniewski, Ryan Randle i Michał Ignerski. Wrocławianie na miarę swoich możliwości spisują się w PLK, natomiast zaskakująco dobrze idzie im w Pucharze ULEB. O decydującym o awansie do 1/16 decyduje mecz z Telekomem Bonn, w którym Radosław Hyży po asyście Roberta Skibniewskiego w ostatniej sekundzie wydziera zwycięstwo. W meczach pucharowych szaleje sprowadzony Michael Watson. Kierownictwo klubu oczekuje jednak wyników w lidze polskiej, a tych Tomo Mahorić zapewnić nie może. Odchodzi z zespołu a zaraz za nim także i Watson. Nowym coachem zostaje Tomasz Jankowski. Śląsk dwukrotnie przegrywając z Maroussi Ateny żegna się z rozgrywkami w Europie koncentrując się na lidze. Wrocławianie kończą sezon zasadniczy na siódmym miejscu z bilansem 10-12 i odpada w pierwszej rundzie play-offów.

Kevin Fletcher - jeden z lepszych środkowych sezonu 2005/2006.

Kevin Fletcher - jeden z lepszych środkowych sezonu 2005/2006.

Sezon 2005/2006

Funkcję szkoleniowca ponownie otrzymuje Tomasz Jankowski, który sprowadza do zespołu Kevina Fletchera, Dante Swansona, Dzianisa Korshuka, Ante Kapova, Marka Miszczuka i Dominika Tomczyka. Grzegorz Schetyna oficjalnie oświadcza, że wycofuje się ze sportu – zmiana właściciela ma nastąpić w ciągu kilku miesięcy. Do końca wspaniałej sportowej kariery nieuchronnie zbliża się też Maciej Zieliński. Śląsk prezentuje poziom ligowego średniaka nie mając szans w pojedynkach z tuzami. Sytuacja nieco się poprawia, gdy do drużyny dołącza Era. Klub startuje w Pucharze EuroCup, w którym spisuje się nadzwyczaj dobrze. O jego awansie do kolejnej rundy – jak przed rokiem – decyduje ostatni mecz w Tel-Awiwie z Hapoelem. Grający niemal przez całe spotkanie młodym, polskim składem Śląsk pokonuje faworyta 84:72 i dostaje się do kolejnego etapu, w którym jednak szybko odpada. Pracę po pierwszej rundzie PLK traci Jankowski, w którego miejsce przychodzi Jarosław Zyskowski. Kontuzji doznaje Kamil Chanas, a Śląsk jest w rozsypce. Mimo kontrowersyjnych metod prowadzenia zajęć, „Zyzio” notuje bilans 6-3 i awansuje do play-offów z piątego miejsca (dzięki celnemu rzutowi Rona Johnsona z połowy boiska w ostatnim starciu rundy zasadniczej w Koszalinie). Po meczach z Czarnymi, Śląsk przegrywa 1:3 i żegna kolejny nieudany sezon. Od marca większościowym właścicielem spółki jest już Waldemar Siemiński.

Sezon 2006/2007

Nowy właściciel z początku rewolucji nie planuje – do Wrocławia sprowadza Andreja Urlepa, który z kolei stawia na świeżość. Do klubu przychodzi aż 10 nowych zawodników, m.in. Miha Fon, Branislaw Jancikin, Marcin Stefański, Glenn Elliot czy Bartosz Diduszko. Na ławce brakuje za to Macieja Zielińskiego, który nie otrzymuje oferty przedłużenia kontraktu kończąc tym samym karierę. Śląsk świetnie radzi sobie we własnej hali, przegrywając jedynie z Prokomem, zawodzi za to na wyjazdach, gdzie notuje bilans 6-7. W trakcie sezonu następują zmiany – do klubu na testy przybywają nowi zawodnicy, umowę z miejsca podpisują Zendom Hamilton i Brandun Hughes. Z klubu odchodzi Tim Kisner. W pierwszej rundzie play-offów wrocławianie męczą się z Polpakiem Świecie wygrywając serię 3:0. W półfinale Śląskowi szans nie daje Turów Zgorzelec, który wygrywa 4:1. W serii o brązowe medale siedemnastokrotnie mistrzowie Polski pokonują natomiast Anwil Włocławek. Waldemar Siemiński zdobywa pierwszy medal.

Rashid Atkins i próbujący go powstrzymać Brandon Hughes.

Rashid Atkins i próbujący go powstrzymać Brandon Hughes.

Sezon 2007/2008

Decyzje Waldemara Siemińskiego stają się przynajmniej zaskakujące – zawodnicy otrzymują zakaz rozmów z mediami, dziennikarze, by wchodzić na mecze Śląska, muszą wpłacić na konto klubu 300 zł kaucji, a ten dodatkowo nie dochodzi do porozumienia z żadną ze stacji telewizyjnych. W związku z tym media bojkotują mecze wrocławian nie pisząc o nich wcale… Na światło dziennie wychodzą także wyniki testów antydopingowych Marcina Stefańskiego zrobione w poprzednim roku – zawodnik otrzymuje dwuletnią dyskwalifikację. W Śląsku następują liczne zmiany kadrowe – zawodnicy przychodzą i odchodzą pęczkami. W połowie listopada następuje kolejne trzęsienie ziemi – klub w lidze legitymuje się bilansem 1-5, a po przegranym meczu pucharowym z Panioniosem Ateny pracę traci Andrej Urlep. Z powodzeniem zastępuje do Andrzej Adamek, lecz w styczniu klub decyduje się na Rimasa Kurtinaitisa. Śląsk dostaje się do 1/32 europejskich pucharów, kwalifikuje się do play-offów w PLK. W I rundzie pokonuje 3:1 Stal Ostrów, by następnie nie dać rady Turowowi Zgorzelec (1:4). Batalia o brązowe medale (już bez najdroższych graczy Jareda Homana i Rashida Atkinsa) ponownie się jednak udaje – naszemu klubowi nie daje rady Polpak Świecie i Śląsk po raz drugi z rzędu zdobywa trzecie miejsce.

Sezon 2008/2009

5 dni przed ostatecznym terminem zgłaszania klubów do rozgrywek, właściciel Śląska oświadcza, że utrzymywanie klubu przestało mu się opłacać. – Kierowanie przeze mnie klubem nie powiodło się. Kilka podjętych przeze mnie decyzji powinno być trafniejszych. Okazało się, niestety, że narzucanie woli i twarde zarządzanie, jakie sprawdza się w biznesie, w kierowaniu klubem sportowym było złym rozwiązaniem. Doprowadziło to do odwrócenia się od klubu części kibiców oraz konfliktu z mediami. Oświadcza również, że nie wyobraża sobie sytuacji, w której klubu nie kupi od niego miasto. Prezydent Dutkiewicz ofertą przedstawioną w ten sposób zainteresowany nie jest. Gdy znajduje się potencjalny kupiec – właściciel grupy ATM Tomasz Kurzewski – cena za klub nagle zostaje podwyższona – trzykrotnie. Ostatecznie klub nie zostaje sprzedany zostając zgłoszonym do rozgrywek dzień po przesuniętym o ponad miesiąc okresie zgłoszeniowym. W składzie znajdują się Polacy plus dwóch Amerykanów – Tony Weeden i Jonny Reibel. Przed pierwszy meczem wybuchają nowe bomby – Andrej Urlep wnosi o spłacenie 200 tys. euro zadłużenia, klub wycofuje się z meczu o Superpuchar Polski, przenosi się do Brzegu Dolnego, co powoduje zerwanie umowy z Piastem. Śląsk rozgrywa tylko 4 mecze – wygrywa jedno. Na jednym ze spotkań ochroniarze wyrzucają z hali kibiców trzymających transparent „Plan 3-letni: Asco-Basco-Fiasko”. 10.10.2008 roku klub ogłasza upadłość na boju koszykarskim pozostawiając jedynie drużynę występującą w II lidze. Ekipa ta staje się automatycznie spadkobiercą sukcesów, tradycji oraz historii koszykarskiego Śląska. Pod wodzą Tomasza Jankowskiego udaje jej się utrzymać w II lidze zajmując 11 pozycję. Skład opiera się na młodych wychowankach klubu – m.in. Pawle Bochenkiewiczu, Michale Latosiu czy Kacprze Sęku.

Od lewej (stoją): Marek Liebenthal, Filip Gryszko, Michał Rutkowski, Jarosław Zyskowski, Piotr Warawko, Łukasz Grudniewski, Jan Zalewski, Kacper Sęk, Mateusz Kasiński, Michał Zygadło, Marcin Janusiak.  Od lewej (siedzą): Piotr Magdziarz, Marek Kopiowski, Emil Misiołek, Bartosz Kałuża, Norbert Kulon, Marcin Strzelecki, Jacek Waszak, Kacper Kowalski.

Od lewej (stoją): Marek Liebenthal, Filip Gryszko, Michał Rutkowski, Jarosław Zyskowski, Piotr Warawko, Łukasz Grudniewski, Jan Zalewski, Kacper Sęk, Mateusz Kasiński, Michał Zygadło, Marcin Janusiak. Od lewej (siedzą): Piotr Magdziarz, Marek Kopiowski, Emil Misiołek, Bartosz Kałuża, Norbert Kulon, Marcin Strzelecki, Jacek Waszak, Kacper Kowalski.

Sezon 2009/2010

Klub przechodzi problemy finansowe nie będąc w stanie zachęcić do sponsorowania sekcji koszykówki czy chociażby pierwszej drużyny żadnego większego sponsora. Po wielu tygodniach na horyzoncie pojawia się jednak poważny sponsor, który chce zainwestować w klub 3 miliony złotych w ciągu trzech najbliższych lat. To firma Winuel SA, której ówczesny wiceprezes Bogdan Kosturek spotkał się nawet w tej sprawie m.in. z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem.

- Jestem rozczarowany, bo szedłem na te rozmowy z ogromnymi nadziejami. Wydawało mi się, że miasto jest tutaj najsilniejszym punktem walki o reaktywację koszykarskiego Śląska Wrocław, że potrzebuje tylko partnera, by domknąć budżet. Liczyłem, że będziemy takim partnerem, że nasza deklaracja, a nawet konkretna propozycja umowy sponsorskiej i kwota, jaką chcieliśmy przeznaczyć na Śląsk, oznaczają realną szansę na szybki powrót klubu do ligi. Niestety, myliłem się – powiedział po spotkaniu Kosturek.

Miasto nie zdecydowało się w żaden, nawet najmniejszy sposób dofinansować najbardziej utytułowany klub w historii polskiej koszykówki. – Prezydent Rafał Dutkiewicz był bardzo kategoryczny w swoich wypowiedziach, co było dla mnie olbrzymim zaskoczeniem. Nie podejmował nawet dyskusji na temat ewentualnych kwot, jakimi mógłby dofinansować klub. Przekaz był jasny – miasto nie ma pieniędzy, budżet jest znacznie mniejszy niż w poprzednich latach i dlatego nie przekaże na koszykówkę nawet dużo mniejszych kwot, niż to wcześniej zapowiadano i deklarowano – zakończył wielce rozczarowany wiceprezes firmy Winuel SA.

Występujący w II lidze koszykarze Śląska rozgrywają swoje mecze w kultowej „Kosynierce”, która przyzwyczajona do sukcesów ekipy na najwyższym szczeblu rozgrywek świeci pustkami. Najwierniejsi fani „Trójkolorowych” z Klubu Kibica Kosynierzy pozostają jednak z drużyną na dobre i na złe. Choć w kasie brakuje pieniędzy, a zawodnicy grają za darmo Wojskowi mogą liczyć na ich głośny doping. Ten pomaga ekipie tylko i aż do utrzymania w II lidze z bilansem 7 zwycięstw i aż 19 porażek. W klubie coraz jaśniej świecą młode nadzieje Śląska – bracia Kulon czy Jarosław Zyskowski. Do drużyny dołączają także bardziej doświadczeni zawodnicy, którzy pomagają w utrzymaniu – Piotr Warawko czy Filip Gryszko. Zespół prowadzi Tomasz Jankowski.

Copyright © 2011 WKS Śląsk | web: NetSet